28 Czeriwec, 2003
...na kolejna burzę nie czekałem bardzo długo...
Okazja nadarzyła się już 23.VI.2003, w poniedziałek.
Moge powiedzieć, że jestem zadowolony z tego 'polowania', ale i że nie
jestem. Udało się, bo wreszcie pojawiają się w galerii fotki piorunów
(co prawda tylko dwóch sztuk, ale są!), natomiast nie jestem, bo ponieważ
nie dysponowałem w tamtej chwili statywem... Pożyczyłem go...
Jak można zaobserwować, fotki są poruszone, choć nie ma na nich dużej
delirki :-)
Zanim udało mi się je uchwycić, pstryknąłem z 5 pustych zdjęć, ale
na ostatnich dwóch próbach udało się coś złapać!! Nie złapałem ich 'tradycyjną
metodą', czyli ustawiając czas na 'B', gdyż było jeszcze zbyt jasno
i czekając na piorun ponad 10 sekund, naświetliłbym klatkę dość znacząco...
Zostały one złapane 'ręcznie'. Wygodnie oparłem się o barierkę na balkonie,
wymierzyłem obiektyw w niebo i czekałem na błysk. Gdy się pojawił -
otwierałem migawkę (B), a gdy zniknął - zamykałem; czyli jakieś 2-3
sekundy. Stąd można zaobserwować poruszenie. Choć wydaje mi się, że
używając podobnej metody na statywie również nie uniknąłbym rozmazania.
Pioruny złapano na kliszę Fuji Superia 100, oto one:
 |
 |
| niestety, ale oba wyszły poruszone
:\ |
Burze i pioruny cz.1
9 Sierpień, 2003
Jakiś tydzień temu była dość duża burza... wypstrykaliśmy z tatą prawie
całą kliszę i nic nie udało się złapać :( same puste kadry, więc nawet
nie warto ich skanować i pokazywać!