1 Czeriwec, 2003
Jak data wskazuje - dziś Dzień Dziecka... a u nas na Bałtyckiej
zostały zorganizowane zawody dla klubowiczów... Pogoda raczej
sprzyjała, bo słońce zbytnio nie grzało, a i deszcz nas nie zaskoczył!
Konie również spisywały się wyśmienicie, jednym lepiej, drugim
gorzej, ale podliczając je ogólnie - wypadły (moim skromnym zdaniem)
raczej na plus.
Ku pełnemu zaskoczeniu (mojemu, ale chyba i innych również) zająłem
cudowne IIgie miejsce. Choć jak to się zwykło mawiać - początkującemu
szczęście sprzyja :P
No, ale nie o tym miałem tu napisać...
Jedna z klaczy, Gama, oˇrebiła się kilka dni temu wydając na świat
cudownego ˇrebaczka (nieoficjalnie Groma, oficjalnie Granta :) ). hmmm...
nie znam się na kolorach, a co dopiero na maściach koni (w końcu faceci
to daltoniści), ale Gama jest biała, a ˇrebaczek kary z trzema białymi
skarpetkami :) W każdym razie, wygląda świetnie! Wkrótce pojawią się
zdjęcia (czarno-białe) z licznych spacerów mamy i synka po padoku.
Mam jedynie nadzieję, że wyjdą dobrze, ponieważ robiłem je kliszą przeterminowaną
o... trzy lata :\ Chociaż... z tego, co mi wiadomo, to Kodak robi doskonałe
produkty! - czas pokaże.
Zdjęcia Granta ---> KLIKNIJ
TU!