Zoptymalizo-
wane pod IE
800x600 24bit

Ustaw strone jako Startowa   Dodaj strone do Ulubionych   Wyslij adres tej strony znajomemu

| STRONA GŁÓWNA | GALERIA | MÓJ SPRZĘT | O SERWISIE | JAK ZACZAĆ? | LINKI |
| MOJE MIASTO | LEKTURY | SŁOWNIK | INNE | WEBRING | GUEST BOOK | ANKIETY | KONTAKT |


Wstęp
Obiektyw
Co i Jak? Zenit
Co i Jak? FED 5
Jak wybrać kliszę?
Jak założyć kliszę?
Jak zwinąć/wyjąć kliszę?
Ostrość, Czas, Przysłona, GO

P-O-R-A-D-Y

FAQ
(najczęściej zadawane pytania)


Jeśli masz jakieś cenne uwagi, ciekawostki, lub podobne porady i chcesz się nimi podzielić - Napisz do mnie.



Jest kilka takich rzeczy, które czasem warto wiedzieć, bo naprawdę ułatwiają życie...

Dokręcanie Statywu | Ostrożnie z Kliszą | Foto POD SŁOŃCE | Przekładanie Kliszy | Sprawdˇ negatyw!

  1. Jeśli aparat trzymasz w futerale i masz zamiar wkręcić do niego statyw, zdejmij najpierw futerał!! Kiedyś wkręciłem statyw na futerał (w srubkę mocującą go do aparatu, bo moja ma taką fajną możliwość (gwint)) i docisnąłem całkiem mocno... po wykręceniu statywu nie byłem w stanie odkręcić palcami tej właśnie śrubki (zadziałała dzwignia ze statywu). Nie pomagały nawet kombinerki. Trzeba było włożyć aparat w imadło i załatwić to w bardziej brutalny sposób :\ Na szczęście udało się, śrubka puściła i mogłem zdjąć futerał i wyjąć kliszę... uff! Jedynie śrubka lekko ucierpiała i nie jest już taka ładna, jak od nowości...

    do góry

  2. Co do wkładania kliszy do aparatu:
    najlepiej NIE robić tego w silnie nasłonecznionym miejscu. Proponowałbym znalezć sobie przynajmniej minimalnie zacieniony kąt i zainstalować ją w nim, nawet pod kurtką, czy swetrem.
    Podobnie z wyjmowaniem jej z aparatu - NIE w pełnym słońcu. Czasami zdarza się, że kaseta jest chociażby lekko uszkodzona, czy cieńsza w jednym miejscu (najczęściej tam, gdzie jest zagięta - stamtąd wychodzi klisza na zewnątrz) i możemy uszkodzić nasze najlepsze zdjęcia.
    Zdarzyło mi się coś takiego podczas wyjmowania jej z aparatu (w b.słoneczny dzień), po odebraniu wywołanego negatywu i odbitek okazało się, że kaseta przepuszczała światło i zdjęcia się naświetliły (pomimo, że nie wystawiałem samej kliszy na działanie prom. słonecznych!). Bardzo się zdenerwowałem, choć nie były to moje najnajlepsze fotki...
    Aha, transportować też radze przynajmniej w kieszeni w spodniach.

    do góry

  3. Gdy wykonujesz zdjęcia POD SŁOŃCE (nie mając go w kadrze), przysłoń lekko obiektyw przed niepowołanymi promieniami słonecznymi, które mogą odbić się od wnętrza obiektywu i mieć pózˇniej wpływ na jakość zdjęcia.

    do góry

  4. Czasem zachodzi potrzeba przełożenia kliszy z jednego aparatu do drugiego. Ostatnio byłem zmuszony przerzucić ją z FEDa do ZENITa i na szczęście wyszło mi to całkiem sprawnie. Potrzeba do tego jakiegoś CIEMNEGO pomieszczenia (robi się wszystko po omacku), dekielka zakrywającego obiektyw i chwili cierpliwości.
    A. zapamiętać ile zdjęć jest już zrobionych;
    B. przewinąć kliszę prawie do samego początku, bardzo ostrożnie, gdyż jeśli klisza wejdzie cała do kasety, to klapa - trzeba będzie ją rozebrać, a powtórne złożenie tych nowych kaset jest praktycznie niemożliwe (można jeszcze wybrać się do zakładu i poprosić o pomoc, mają takie sprytne urządzonko, co rozwiąże kłopot w max. 10sekund!). Przy przewijaniu (ręcznym) klisza idzie dość ciężko, póˇniej lżej, a póˇniej jeszcze lżej... a wtedy właśnie jest już za póˇno... trzeba się uważnie wsłuchać, jak pstryknie, to znaczy, że wyskoczyła z mocowania i musimy skończyć przewijanie;
    C. zakładamy do drugiego aparatu (może być już jaśniej, jakaś lekka żaróweczka);
    D. pstrykamy tyle zdjęć, ile zapamiętaliśmy z pkt.A. (najlepiej 1-2 więcej) PRZY ZAŁOŻONYM DEKIELKU NA OBIEKTYW, max. przysłoniętym obiektywie i najkrótszym czasie naświetlania (dla pewności można wypstrykać je znów po ciemku, po omacku, ale jest to niekonieczne);
    E. drugi aparat jest gotowy do użycia

    do góry

  5. Zdarzył mi się całkiem niedawno dość dziwny przypadek, mianowicie film oddany do laboratorium został żle wywołany (niedowołany). Wydaje mi się, że w liczących się labach i tych bardziej znanych do czegoś takiego nie dochodzi, ale oddając film do wywołania gdzieś na obrzeżach miasta (do laboratorium, gdzie jest mało klientów) radzę sprawdzić wywołanie negatywu przy jego odbiorze. Okazało się bowiem, że chemia w maszynie dawno nie była regenerowana, a mała liczba klientów (moim zdaniem) nie zmusiła właściciela do jej wymiany, czego efektem było zepsucie negatywu. Gdybym wcześniej o tym wiedział, domagałbym się zwrotów kosztów, ale wyszło to po jakimś czasie.
    Jak najłatwiej się przekonać, czy negatyw jest poprawnie wywołany? Wystarczy obejrzeć nadruki na perforacji - kolory (jeśli takowe są, np. na Fuji) powinny być wyrażne i soczyste, natomiast znaki kodowe (dziwne znaczki) również powinny być znakomicie ostre i dość ciemne, właściwie to czarne (choć zależnie od filmu) a nie szare. Ostatnia sprawa to nienaświetlone części perforacji - powinny być przeˇroczyste, a nie jaby 'za mgłą', mleczne.

    do góry



© Copyright & Designed by AF£, Ko³obrzeg 2003-2004

do
góry