Informacje techniczne | Obiektywy
| Mój aparat
"Małoobrazkowa (24x36mm) lustrzanka
jednoobiektywowa z pryzmatem pentagonalnym, produkcji ZSRR. Wyprodukowano
całą serię aparatów o tej nazwie, np. Zenit S z obiektywem
Industrar 22 lub - 50 (1:3,5/50mm) z migawką szczelinową
1/25 do 1/500s i B; Zenit 3 z obiektywem Helios
(Gielios) 44 1:2/50mm lub Wiega 1:2,8/50mm, z migawką
szczelinową 1/30 do 1/500s i B; Zenit 4 z wbudowanym światłomierzem
i migawką centralną; Zenit 5 -jak model 4, dodatkowo
wbudowany silniczek przesuwający błonę i napinający migawkę; Zenit
6 z obiektywem o zmiennej ogniskowej 1:2,8/37-80mm; Zenit
B - z migawką szczelinową 1/30 do 1/500s i B oraz samopowrotnym
lustrem; Zenit E - jak wyżej - z niesprzężonym wbudowanym
światłomierzem; Zenit
D - półauomat z migawką sterowaną elektronicznie przez światłomierz
fotooporowy, czasy migawki 1/2 - 1/1000s i B; samopowrotne lustro,
w układzie celownika mikroraster
lub dalmierz klinowy, wbudowane w środek matówki; Zenit 16
- małoobrazkowa lustrzanka jednoobiektywowa o półautomatycznej
ekspozycji, nowy kształt zewnętrzny, inne dane jak w modelu D;
Zenit EM - nowy, udoskonalony model Zenita B z automatyczną
przysłoną i matówką wyposażoną w pierścień z rastrem mikropryzmatycznym.
Obiektyw Helios 44M 2/58mm wyposażony w automatyczną przysłonę
i przycisk umożliwiający ręczne przymykanie przysłony dla kontroli
głębii ostrości. Dzięki dostosowaniu tego modelu do automatycznej
przysłony możliwe jest w nim stosowanie obiektywów produkcji innych
firm, głównie od aparatu Practica. Zenit TTL - nowszy
model z wewnętrznym pomiarem światła (CdS) i zautomatyzowanym
sposobem zakładania błony. Zenit-Elektro - (do prod. wszedł
w 1978r.) półautomatyczna lustrzanka małoobrazkowa (24x36mm) z
wewnętrznym pomiarem światła; zasilanie: bateria 4 PC-53; uproszczone
ładowanie; metalowa migawka szczelinowa 1 do 1/500s i B; obiektyw
standardowy Zenitar-M 1,7/50mm. Zenit 18 - lustrzanka
małoobr. z pełną automatyzacją ekspozycji przy preselekcji przysłony
i ustawieniu znacznika czułości błony; obiektyw zmiennoogniskowy
Jantar 5 - 2,9/40-80mm; migawka od 1s do 1/1000s; prostszy
od niego Zenit 19 o podobnych parametrach, ale półautomatycznej
ekspozycji.
Specjalnym typem Zenita jest Fotosnajper z obiektywem Tair
3 1:4,5/300mm.
Lustrzanka jednoobiektywowa na błonę zwojową (klatka 6x6cm) Zenit
80, dawniej Salut.
do góry 
Niektóre obiektywy
wymienne do aparatów Zenit:
szerokokątny Mir 1 - 1:2,8/37mm,
zmiennoogniskowy Rubin 1 1:2,8/37-80mm,
długoogniskowe:
Jupiter 9 1:2/85mm,
Jupiter 11 1:4/135mm,
Helios
40 1:1,5/85mm,
Tair 3 1:4,5/300mm,
Telemar 22
1:5,6/200mm.
obiektywy lustrzane MTO 500
1:8,5/500mm,
MTO 1000 1:10/1000mm."
1000 Słów o fotografii, Henryk Latoś
do góry 
To by było na tyle co do opisu technicznego.
Osobiście posiadam Zenita 11 z obiektywem Helios 44M-4 1:2/58mm.
Ma on wbudowany, ale nie sprzężony światłomierz,
migawkę od 1/30 do 1/500s z pozycją B, samowyzwalacz, ale brakuje
mu przykrywki na obiektyw...
A teraz szczegółowiej o tym egzemplażu.
Został zakupiony dokładnie w piątek, 4.IV.2003r. Jakoś tak mi
odbiło, bo denerwowała mnie paralaksa
we FEDzie. Postanowiłem ot, tak po prostu, kupić jakąś lustrzankę.
Pozwiedzałem komisy i znalazłem w jednym z nich całkiem sporą
ilość różnych Zenitów. Na następny dzień odwiedziłem go razem
z ojcem i postaraliśmy się wybrać najlepszy model. Niektóre były
dość zniszczone, miały wytarte migawki, luzne obiektywy, czy nieprawidłowe
czasy naświetlania, lecz wszystkie kosztowały równo 90zł. Poszliśmy
do kolejnego komisu (chłopaka mojej klasowej koleżanki) gdzie
poprzedniego dnia nie było żadnego Zenita, a znalezliśmy tam egzemplaż
całkiem "nowy" i w zadowalającym stanie (trochę zapiaszczony,
bo niesamowicie zgrzytał). Do tego miał futerał, gdzie w poprzednim
komisie nie posiadała go żadna sztuka i kosztował jedynie... 50zł
(co to za cena za taki aparat, prawda?!?). Po uprzednim dogłębnym
sprawdzeniu czasów, przysłony i ogólnie działania mechanizmu (bo
niestety w komisach zwrotów nie uznają) wyszliśmy z nowym nabytkiem
w dłoniach.
Jedyna wada, jaka się ujawniła w drodze do domu, to zarysowane
lusterko, co widać jedynie przy oddaleniu aparatu i spojrzeniu
we wziernik z pewnej odległości. Na szczęście w celowaniu nie
przeszkadza to w najmniejszym stopniu, jak i nie wpływa ujemnie
na jakość zdjęć.
Jak na razie strzelam fotki Zenitem, bo jest to lustrzanka, którą
tak bardzo chciałem, do tego ma większą jasność obiektywu i możliwość
zablokowania migawki na czasie B,
w ustawieniu T.
Planuję w najbliższej przyszłości dokupić do niego obiektyw długoogniskowy
Jupiter 37AM 1:3,5/135mm, który również znalazłem w komisie
(160zł, ale najpierw trzeba mieć te pieniądze... chyba pożyczę!!)
do góry 
25
Kwiecień, 2003
I stało się... od dziś jestem szczęśliwym posiadaczem kolejnego
obiektywu, ale nie tylko! Wraz z Jupiterem 37A 1:3,5/135mm
zakupiłem również dwa zestawy pierścieni do makrofotografii,
telekonwerter, który dwukrotnie zwiększa ogniskową obiektywu,
oraz czerwony filtr. Do tego wszystkiego, zapłaciłem mniej,
niż bym musiał zapłacić za troszkę wyżej opisywany model, bo jedyne
130zł... Jeszcze mam tylko nadzieję, że w praniu nie wyjdzie żadna
nieoczekiwana wada tego obiektywu!
Na ten zestawik wpadłem zupełnie przypadkowo. Wszedłem po prostu
do jednego z kołobrzeskich laboratoriów i zapytałem o filtry.
Po krótkiej rozmowie z ekspedientem zeszliśmy na temat teleobiektywów,
a On zaproponował, że pokaże mi swój prywatny sprzęt, którego
już dawno nie używa. Zakończyło się tak, że część tego sprzętu
odkupiłem. Został mu jeszcze obiektyw szerokokątny o ogniskowej...
chyba f=37mm, mieszek do zdjęć makro i jeszcze kilka filtrów i
parę innych części. Chłopak był na tyle miły, że jeszcze podpowiedział
mi parę słów jak wykonywał zdjęcia tym osprzętem i jak ustawiał
czasy oraz przysłony :)
Tak więc - szczerze polecam przechadzki po laboratoriach fotograficznych
i krótkie rozmowy z ich pracownikami - mogą one przynieść więcej
szczęścia i pożytku, niż się nam wydaje...